• Wpisów: 73
  • Średnio co: 28 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 22:11
  • Licznik odwiedzin: 626 / 2121 dni
 
xlovvex
 
RastaEmm: Moje zycie bylo idealne - przystojny chlopak, kochajaca rodzina i maly urwis : moj mlodszy brat. Czego mozna bylo chciec wiecej.. Zblizaly sie moje 15 urodziny. Wszyscy cos szeptali miedzy soba w szkole, w domu, doslownie wszedzie.. Strasznie mnie to ciekawilo, ale nikt nie chcial mi nic powiedziec. Kazdy wiedzial jak z niecierpliwoscia czekalam na ten dzien, jak bardzo chcialam go spedzic w gronie moich znaajomych, rodziny i najwspanialszego chlopaka! Nie mialam kasy, zeby urzadzic tak wielka impreze, a rodzicow nawet nie chcialam obciazac takimi wielkimi kosztami, bo wiedzialam ze maja inne wydatki. Minal Luty, Marzec no i wreszcie nastal Kwiecien, najlepszy jak dla mnie miesiac! Dzien przed urodzinami chlopak zaprosil mnie na spacer, zarzucilam na siebie kurtke   i ubralam do tego moje ulubione buty. Przed wyjsciem podbiegl do mnie brat-  i zapytal czy moze pojsc ze mna, naprawde trudno bylo mu odmowic, bo ciagle mnie meczyl, wiec sie zgodzilam. Ubralam go i wyszlismy w strone osiedla gdzie mieszkal mój chłopak. On juz tam na nas czekal, kiedy zobaczyl nas podbiegl i zaczal sie na mnie wydzierac dlaczego jestem tak lekko ubrana, uwielbialam kiedy sie o mnie tak troszczyl, tak slodko wtedy wygladal. Zasmialam sie i przytulilam go, a on szybko zapial mi kurtke i przywital sie z moim bratem ktory bardzo go lubil. Poszlismy na plac zabaw zeby mlody mial co robic i zebysmy my mieli troche czasu dla siebie. Kiedy brat pobiegl sie pochustac, mój chłopak wzial mnie na kolana i zapytal sie mnie jaki prezent chcialabym dostac. Bez wahania odpowedzialam, ze moim marzeniem jest to, zeby zawsze byl ze mna i kochal mnie jak nikogo innego, w nagrode dostalam namietnego buziaka. Szybko zlecial czas, i powoli zaczynalo sie juz sciemniac. brat juz chcial wracac do domu, wiec ruszylismy w droge powrotna. Po 30 minutach bylismy wszyscy pod naszymi drzwiami, chcialam aby mój chłopak zostal, ale odparl tylko ze ma jeszcze cos waznego do zrobienia. Pozegnalismy sie i wrocilismy do domu. Kolejny dzien.. Jak zwykle wstalam rano zeby wyszykowac sie do szkoly, zjadlam, ubralam sie, wyprostowalam wlosy i zrobilam lekki makijaz. Jakos po 40 min, uslyszalam dzwonek do drzwi, wiedzialam ze to mój chłopak. Zawsze po mnie przychodzil i razem szlismy do szkoly. Otworzylam drzwi, przywital mnie slodkim buziakiem i powiedzial tylko : wygladasz olsniewajaco ksiezniczko. Usmiechnelam sie i zlapalam go za reke.. Dojechalismy do szkoly, pomyslalam ze wszyscy zapomnieli o moich urodzinach, bo nikt nie skladal mi zyczen, ale cos bylo podejrzanego, bo nawet moj chlopak mi nie zlozyl. Po lekcji chemi, kiedy wychodzilam z gabinetu zobaczylam dziewczyne ktorej wczesniej nie widzialam. Dlugowlosa blondynka, ubrana w koszule w kratke, buty rebook, i luzne spodnie. Wygladala na prawde swietnie! Kiedy mój chłopak przyszedl do mnie na przerwie i zapytal sie na kogo tak patrze ,pokazalam mu ja. Powiedzial, ze jest nowa i ze chodzi razem z nim do klasy.Bylam o niego zazdrosna, wiedzial to. Byl przystojnym blondynem  o błękitnych oczach. Spojrzalam na niego a on powiedzial : dziewczyna niczego sobie, ale pamietaj kocham tylko Ciebie mala. Przyciagnal mnie do siebie i przytulil. Po wyczerpujacym dniu w szkole, wrocilam sama do domu, bo  mial wiecej lekcji, bynajmniej tak mi powiedzial. Nawet w domu nikt nie pamietal o urodzinach.. Zjadlam obiad i poszlam sie przebrac w dresy. Akurat w moim pokoju byl brat, zdenerwowalam sie, bo nie pozwalalam mu grzebac w moich rzeczach! Wstal, podbiegl do mnie, dal buziaka w policzek i powiedzial zebym poszla z nim bo chce mi cos pokazac. Ok, ok. Juz ide - odpowedzialam. Zaaprowadzil mnie do wielkiego salonu, bylo ciemno, bo byl juz wieczor. Zaswiecilam swiatlo, i moj wzrok spostrzegl mase ludzi, z usmiechami na buzkach i prezentami . Chlopak, rodzice, przyjaciolki, kumple, a na koncu zobaczylam ta dziewczyne na ktorej widok dzisiaj w szkole zaniemowilam. Na samym poczatku rzucilam sie w ramiona moich rodzicow I brataa, podziekowalam im z calego serca bo wiedzialam ze to oni przygotowali, ale powiedzieli mi ze musze podziekowac komus jeszcze. Od razu wiedzialam , ze chodzi o Ciebie, zaciagnelam Cie do pokoju i podziekowalam najlepiej jak potrafilam, ty tylko odpowiedziales : dla Ciebie wszystko kochanie, mam nadziejee ze sie nie gniewasz za to ze zaprosilem Ole. Ale wiesz.. Glupio bylo zaprosic cala moja klase a ja ominac, a poza tym masz szanse sie z nia lepiej poznac i zobaczysz ze jest w porzodku. Wrocilismy przytulenie do gosci a oni rzucli sie na mnie , wreczajac prezenty i skladajac zyczenia. Lepszych urodzin nie mozna bylo sobie wymarzyc! Czulam sie jak w siodmym niebie. Z usmiiechem witalam, przjjmowalam prezenty i dziekowalam kazdemu za przybycie. Ola ubrana byla w luzna sukienke koloru granatowego, wysokie szpilki i loki. Miala nieziemnska urode. Kiedy ona podeszla do mnie, dala upominek, zlozyla zyczenia i powedziala : masz super chlopaka, nawet nie wiesz jak Ci zazdroszcze..usmiechenla sie, ale w glebi duszy bylam o niego tak zazdrosna. Ale również sie uśmiechnęłam ; ) .
TROSZKĘ PODRASOWANA  HISTORIIA :DD :)

Nie możesz dodać komentarza.

 
Wikistrony: